Lodówka No Frost

Zasadniczą zaletą nowoczesnych lodówek jest to, że nie wymagają one rozmrażania. W starych typach lodówek rozmrażanie było zabiegiem, jaki trzeba było wykonywać regularnie. Jeśli tego się nie robiło, to w zamrażalnikach takich lodówek gromadziła się taka ilość lodu, że w ostateczności uniemożliwiała ona jego otwieranie. Z takiego lodu zgromadzonego w zamrażalniku kapało i nie było to zbyt estetyczne. Dlatego lodówka starego typu musiała być regularnie rozmrażana. Na czym polegały te czynności?

Nie były one zbyt skomplikowane, ale na pewno nie należały do przyjemności. Przed rozmrożeniem lodówki trzeba było ją ze wszystkiego opróżnić. Lodowka musiała zostać wyłączona, bo wtedy zgromadzony w niej lód mógł się rozpuścić. To zawsze wymagało dużej ilości czasu. Żeby rozmrażanie przyspieszyć gotowało się wodę w garnach i stawiało się je do zamrażalnika. Wtedy lód rozpuszczał się szybciej. Tak czy inaczej takie rozmrażanie mało kiedy zabierało niej niż trzy godziny. Trzy godziny wycięte z życiorysu. Trzy godziny bałaganu w kuchni. I tak co miesiąc mniej więcej. Jeśli lodówka była bardzo stara, to lód gromadził się w niej jeszcze szybciej i wtedy rozmrażać trzeba było ją nawet dwa razy w miesiącu. W nowoczesnych lodówkach takich czynności przeprowadzać nie trzeba. Dzięki funkcji No Frost rozmrażają się one samodzielnie. Lód w takich się nie gromadzi. Dzięki temu nie trzeba przejmować się rozmrażaniem. Jedynym obowiązkiem jest systematyczne mycie lodówki, a to już nie jest tak bardzo uciążliwe.

Opublikowano w